Jaki ogromny zawód mogą sprawić ludziom wyniki totolotka. Jak bardzo mogą ich pogrążyć w rozpaczy… sprawa zdarzyła się jakiś miesiąc temu, gdy moja znajoma puściła w kolekturze w jej mieście cztery zakłady dużego lotka. Skreśliła za każdym razem te same liczby, w czterech zakładach, Bóg wie po co, no i ona wie, bo nikomu powiedzieć nie chciała, ale że to blondynka, to nikt jej się nie dziwił.
Ale wracając do jej ogromnej rozpaczy. Siadła przed telewizorem w dzień losowania, ze znudzeniem oglądała jakiś serial kryminalny, aż w końcu zaczęło się losowanie. Zapisała wszystkie wyniki losowania lotto, potem siadła na kanapie i odetchnęła z ulgą. Była prawie całkowicie przekonana, że identyczne liczby zaznaczyła na swoim kuponie. Sięga do torebki, bierze kupon i zaczyna się…
Pierwsza cyferka, dobra… Druga cyferka zła… i rzuciła ten kupon znowu gdzieś w gąszcz torebki.
Zaczęła płakać i rozpaczać, że znowu nie wygrała i że jaka ona to nie pechowa jest. Los jednak chciał inaczej. Totolotek wyniki, wpadł w ręce mężowi. Ten wziął swój kupon i powiedział do ryczącej żony: „patrz masz trojkę”. Ona na to: „w dupie mam twoją trojkę”.